Strona główna » Aktualności » Artykuły » 57 BIENNALE W WENECJI – NOWY MODEL?
.jpg?sha=310ee1c9d9870e99

Tegoroczne Biennale w Wenecji, które zakończyło się 27 listopada, odwiedziło ponad 600 tysięcy gości. Dużym sukcesem wystawy jest fakt, że odbywała się ona praktycznie w całym mieście, a oficjalnym pawilonom towarzyszyły liczne nieoficjalne wydarzenia kulturalne, jak na przykład spotkanie zorganizowane przez galerię Hauser and Wirth z okazji wystawy Philipa Gustona w weneckiej Akademii, na które przybyło wielu sławnych kolekcjonerów.

Zdaniem włoskich krytyków sztuki, między innymi Angeli Vettese, dużym walorem tegorocznego Biennale, jedynego istotnego wydarzenia we Włoszech promującego sztukę współczesną, jest jego świeże i otwarte podejście do świata tej sztuki. Jeszcze niespełna kilka lat temu Biennale uznane zostało za wystawę o nieco „przestarzałym” charakterze; w 2005 roku, na konferencji zorganizowanej przez Roberta Storra tak właśnie je określono. Pod koniec listopada tego roku na prestiżowym Uniwersytecie Saint Andrews w Szkocji odbyła się konferencja zatytułowana Politics of Display: Collateral Events and National Pavilions at the Venice Biennale, na której skrytykowane zostały pewne aspekty organizacyjne tegorocznej wystawy, natomiast sam pomysł na jej rozszerzenie i zaangażowanie całego miasta został oceniony bardzo pozytywnie i prawdopodobnie stanie się on pomocny w zapoczątkowaniu nowego modelu weneckiego Biennale. W poprzednich edycjach wszystkie pawilony skupione były w jednym parku, w tym roku zaś, znajdowały się one w różnych częściach Wenecji; odwiedzający był zatem zaproszony do spaceru po mieście i tym samym zyskał również możliwość odwiedzenia dawnych kościołów i budynków o wysokim walorze artystycznym, zazwyczaj zamkniętych. Już w latach sześćdziesiątych poprzedniego wieku w ramach Biennale próbowano wyjść poza obszar parku, ale jedynie wystawa w 1993 roku, której kuratorem był Achille Bonito Oliva, zdołała podbić miasto i zorganizowana została w kilku miejscach równocześnie, zachowując przy tym właściwą dla siebie formułę.

W tym roku pojawiła się także inicjatywa „Otwartego Stołu”, polegająca na zorganizowaniu 68 obiadów, podczas których artyści usiedli do stołu z odwiedzającymi. Pawilon Stirling z kolei uczestniczył w projekcie „Moja Biblioteka – Unpacking my Library”: odwiedzający mogli przynieść własne książki i podarować je Historycznemu Archiwum Biennale (wpłynęło 470 tytułów!). Na kanale Biennale Channel można było zaś każdego dnia oglądać performances związane z wystawą. W projekcie Education wzięło udział 65 tysięcy osób, natomiast w projekcie Biennale Sessions 68 Uniwersytetów, Akademii i Centrów Badań z całego świata (uczestniczyło ponad 6 tysięcy studentów).

Za jedno z bardziej interesujących dzieł prezentowanych na tegorocznym Biennale uznano między innymi pracę belgijskiej artystki Edith Dekynd One thousand and one night, polegającą na powtarzaniu gestu zgarniania kurzu na rozświetlony prostokąt – czynność ta posiada nie tylko poetycki charakter, ale także, nawiązując do buddyjskiej mandali, jak również do obrazów na piasku rysowanych przez amerykańskich Navajos, ma działanie niemal hipnotyczne.

Warto wspomnieć również, że niektórzy artyści bezpośrednio zaangażowali odwiedzających, na przykład przy wejściu do sali Olafura Eliassona grupa imigrantów budowała drewniane latarenki, młodzież zaś sprzedawała je gościom w cenie 25 euro za sztukę. Działanie to zrealizowane zostało w oparciu o  model partycypacji.  Dochód, który zebrano, przeznaczony został na cele charytatywne. Z kolei Xavier Veilhan, artysta reprezentujący Francję, przekształcił swój pawilon w studio nagrań i sam gościł setki muzyków i zespołów, którzy mogli skorzystać z instrumentów i ze sprzętu.

Wszystkie te inicjatywy pomogły niewątpliwie przyciągnąć szerszą publiczność i pozwolić jej na bezpośrednie obcowanie ze sztuką współczesną.

Warto wspomnieć także o złotych lwach, które przyznano tym razem niemieckim artystom. Jeden z nich otrzymał Franz Erhard Walther, zaś drugi za przygotowanie niemieckiego pawilonu narodowego artystka z Frankfurtu nad Menem - Anne Imhof. Jury weneckiego Biennale stanęło więc przed nielada wyzwaniem. Jego członkowie musieli wybierać spośród prac 120 artystów pochodzących z 51 krajów. Jeśli chodzi zaś o pawilony narodowe, w nich zaprezentowane zostały realizacje aż z 86 państw świata. 

 

fot. materiały prasowe / Lorenzo Quinn Support, żródło: newsly.it.

Krystyna Szulczyńska

INNI CZYTALI RÓWNIEŻ