Strona główna » Aktualności » Artykuły » Obszerna wystawa Izabeli Chamczyk w Supermarkecie Sztuki
26.10.2016%20supermarket%20sztuki%2c%20izabela%20chamczyk.%20relacja.%20fot.%20katarzyna%20kowalska%20%2852%29

26 listopada w warszawskim Supermarkecie Sztuki odbył się wernisaż wystawy Izabeli Chamczyk Malarstwo jako choroba, będący pierwszą obszerną prezentacją jej twórczości w Warszawie. Otwarciu ekspozycji towarzyszył obowiązkowy performance artystki, która zorganizowała zawody skoku w dal w jednej z sal wystawienniczych.

Stan chorobowy

Zapowiedzią wystawy był performance Izabeli Chamczyk pt. Synergia zorganizowany w Supermarkecie Sztuki podczas tegorocznej Nocy Muzeów. Wtedy to artystka, uzbrojona w maskę, spędziła trzy godziny w oparach około pięćdziesięciu litrów farb alkidowych. W performance mogła wziąć udział na własną odpowiedzialność również publiczność, uzbrojona jedynie rękawiczki ochronne. Ryzyko stanu chorobowego pod wpływem kontaktu z toksyczną substancją było wysokie.

Kojąca Psychoanimalia

Kontakt z „agresywnymi” w swej kolorystyce i formie pracami artystki jest podejmowany na własne ryzyko i odpowiedzialność. Jak pisze kuratorka ekspozycji Agnieszka Żuchowska: „Współpraca z nią [Izabelą Chamczyk – red.] może wiązać się z ryzykiem wystąpienia „zaburzeń” w relacji Ona – widz – galeria”. W ramach wystawy jedynym ratunkiem od wystąpienia tychże skutków ubocznych mogą wydawać się spokojne i wyciszające prace wideo z cyklu Psychoanimalia. Ukazują one zarejestrowane kamerą zwierzęta, które zostały poddane wnikliwej obserwacji psychologicznej. Wywoływane przez prace Chamczyk ludzki lęk i niepokój nie ustępują jednak w pełni. Widz staje się uczestnikiem swoistej sesji terapeutycznej.

„To koniec. Dalej już nie skoczy”

„To koniec. Dalej już nie skoczy” – takie komentarze można było usłyszeć pośród oglądających galeryjne zawody skoków w dal – performance zorganizowany przez artystkę podczas otwarcia wystawy Malarstwo jako choroba. Po wielokrotnych próbach pobicia wyniku, liderką „turnieju” okazała się być sama Izabela Chamczyk. W zawodach mógł także wziąć udział każdy uczestnik wernisażu. Śmiałków nie brakowało. W akcji tej dostrzec można było charakterystyczną dla Chamczyk próbę przełamania strefy komfortu. Równie nietypowe i pełne charakteru okazały się być prace artystki, które w wyniku zbyt krótkiego czasu schnięcia, „żyją”, cieknąc na posadzkę galeryjną. Poniesione przez galerię szkody nie mają dużego znaczenia, ponieważ wystawa Izabeli Chamczyk jest ostatnią ekspozycją Supermarketu Sztuki w lokalu przy ulicy Grzybowskiej. Już wkrótce placówka zmieni swoją siedzibę.

Katarzyna Kowalska

INNI CZYTALI RÓWNIEŻ