Strona główna » Aktualności » Artykuły » Rozmowy o rynku sztuki - Konstanty Węgrzyn/część 2
Kw matejko

Weronika Ptak: Zostając w temacie antykwariuszy, moje pytanie dotyczy SAMPu. Czy mógłby Pan powiedzieć kilka słów o nim, ponieważ Pan ma największe doświadczenie i jest Pan ważną osobą w samym stowarzyszeniu. Jak stowarzyszenie w ogóle powstało, jak zostało zawiązane, jaki ono ma wpływ właśnie na regulacje i dobre praktyki?

Konstanty Węgrzyn: Była to inicjatywa pana Jerzego Huczkowskiego, który miał mały antykwariat na ulicy Grodzkiej. Ponieważ rosły szeregi antykwariuszy i galerników, a poza tym nie tylko tych w dziedzinie sztuki, ale również antykwariatów książkowych uznaliśmy, że stowarzyszenie musi powstać. Takie inicjatywy mają jeden podstawowy cel – w razie potrzeby obronę interesów jego członków, wspólne ustalanie różnych spraw, wymianę doświadczeń etc. I na tej kanwie to wszystko powstało. Miałem przyjemność prowadzić pierwsze spotkanie założycieli i to, które odbyło się niedawno w Busku - Zdroju. Patrząc na stowarzyszenie z perspektyw lat, ono się jak najbardziej sprawdza, jest dość prężne i energiczne. Szalenie ważna była inicjatywa Pana Huczkowskiego, która polegała na powołaniu podyplomowego studium antykwarskiego przy Akademii Frycza Modrzewskiego, dzięki któremu rośnie ilość osób kompetentnych w tej dziedzinie. To studium jest naprawdę dobrym miejscem, by się czegoś nauczyć. Wykładają tam ludzie związani z muzeami oraz uniwersytetem. I tam właśnie można nabyć tę podstawową wiedzę, jeśli ktoś chce się zajmować sztuką.

Weronika Ptak: Czyli de facto stowarzyszenie, też działa w zakresie edukacji w rynku sztuki?

Konstanty Węgrzyn: To jest może najważniejsza strona działania, ale również oczywiście w obronie naszych interesów, ponieważ wiadomo, że władze zawsze mają niezwykle „cenne”, czyli głupie pomysły, prawda? Trzeba więc przeciwdziałać, trzeba protestować, trzeba własne propozycje składać, ale od tego już jest zarząd i była o tym mowa na tym ostatnim zjeździe.

Weronika Ptak: Może jeszcze zapytamy o stowarzyszenie, bo podejrzewamy, że to nie jest tylko i wyłącznie kwestia, rozmów stowarzyszenia i ochrony całego rynku sztuki względem Państwa, ale również czasami zdarzają się spory w obrębie samego rynku sztuki i podmiotów, które tutaj występują.

Konstanty Węgrzyn: Nie znam takich. Nie słyszałem o żadnych nieporozumieniach, nie ma u nas sądu koleżeńskiego, bo nie było dotychczas sporu między członkami. Nie przypuszczam, żeby była potrzeba. Fakt, że nie ma sądu koleżeńskiego, bo nie ma żadnych konfliktów...Konkurencja jest normalna jak w każdej dziedzinie.

Sara Kiedroń: To może jeszcze dla naszych czytelników podsumowanie jak można do takiego stowarzyszenia dołączyć? Jakie warunki trzeba spełnić?

Konstanty Węgrzyn: Po pierwsze jest to związane z prowadzeniem działalności antykwarskiej albo w zakresie sztuki współczesnej. Równie ważne jest posiadanie rekomendacji Zarządu SAMPU. Po spełnieniu tych warunków występuje się do zarządu o przyjęcie i to już dalej zarząd prowadzi sprawę. Ja już nie wchodzę w te szczegóły, bo się tym nie zajmowałem nigdy.

 

 

 

fot. materiały prasowe

 

Rozmawiały : Sara Kiedroń i Weronika Ptak

INNI CZYTALI RÓWNIEŻ