Strona główna » Aktualności » Artykuły » Zarządzanie w płynnej nowoczesności. Poręczny nie-podręcznik
Zarzadzanie w plynnej nowoczesnosci zygmunt bauman irena bauman jerzy kociatkiewicz monika kostera

   Niech nie zwiedzie czytelników kieszonkowy rozmiar książeczki „Zarządzanie w płynnej nowoczesności”, publikacji w formie rozmowy, a właściwie wymiany wirtualnej korespondencji pomiędzy Zygmuntem Baumanem, Ireną Bauman, Jerzym Kociatkiewiczem i Moniką Kosterą. Nie jest to lektura do porannej kawy, nie jest to czytanka na przerwy w pracy (a na początku popełniłam ten błąd), a już na pewno nie jest to motywujący przewodnik, dający uniwersalne narzędzia menedżerskie na każdą okazję. Zaproponowana tu forma dialogu pomiędzy wybitnymi autorytetami  w dziedzinie zarządzania, socjologii i urbanistyki, wymaga od czytelnika uwagi, skupienia się na porzucanych i powracających wątkach, oraz przygotowaniu się na brak jednoznacznych odpowiedzi. W zamian za dociekliwość „seminarzysta” otrzyma kilka propozycji pragmatycznych rozwiązań z zakresu zarządzania społecznego, opatrzonych sceptycznymi uwagami.   
    Nie mogłabym nie zacząć od straty, o której dojmująco przypomina samo pojawienie się polskiego wydania tej książki (a po raz pierwszy ukazała się w 2015 roku nakładem wydawnictwa John Wiley & Sons), czyli niedawnej śmierci profesora Baumana. Zostaliśmy bez jednego z najbardziej wnikliwych, ale też tłumaczących w sposób przystępny nie tylko dla zaangażowanego czytelnika/słuchacza, przewodników po współczesnym świecie. W kilkudziesięciu książkach i publikacjach oraz licznych wykładach wskazywał on na powiązania idei postępu z Zagładą,  złożonością władzy, strachem, niepewnością i budowaniem lęku przed Innymi, ale także analizował meandry kultury i popkultury. Niepodważalną zaletą omawianej publikacji tu jest to, że ukazuje ona Baumana w doskonałej (w wieku dziewięćdziesięciu lat!) profesorskiej formie – jako erudytę otwartego na uwagi i wątpliwości, dyskutującego z osobami o odmiennych zainteresowaniach i perspektywach naukowych, zawsze wrażliwego na aspekt moralny poruszanych wątków Warto sięgnąć po niniejszą książeczkę choćby z tego powodu.
    Postaram się przybliżyć problematykę omawianej dysputy. Forma dialogu pomiędzy Zygmuntem Baumanem (socjologiem i teoretykiem kultury), Ireną Bauman (urbanistką), Jerzym Kociatkiewiczwm i Moniką Kosterą (badaczami organizacji i zarządzania) pozwoliła na przyjrzenie się sposobom radzenia sobie (ang. manage, słowo, od którego pochodzi management, czyli zarządzanie) z problemami współczesnego świata i społeczeństw oraz perspektywami na ich przyszłość. Specyfika obecnych czasów jest niebagatelna – autorzy diagnozują teraźniejszość jako czas „bezkrólewia”, interregnum, po klęskach projektu Oświecenia, rozpadzie klarownych struktur społecznych,  a przede wszystkim podważeniu systemu wartości. Zastana hierarchia „z braku laku” wciąż niby-obowiązuje, jednak dla aktorów społecznych jest już nieaktualna, nie przystaje do otaczającej rzeczywistości, a wciąż nie pojawiła się nowa, adekwatna Trudno nie zgodzić się z tą diagnozą, skoro, wciąż odczuwamy skutki globalnej recesji z 2008 roku, zagrożeniu kryzysem klimatycznym, agresywną eksploatacją środowiska, galopującymi nierównościami społecznymi (rosnące ubóstwo i fakt, że 1/3 światowej populacji mieszka w slumsach), rosnącym nastrojom nacjonalistycznym (w tym Brexit i wybór Trumpa na prezydenta USA) i uprzedmiotowieniu pracowników w systemach zarządzania.  Poradzić (manage) sobie z tym możemy właśnie dzięki zmianie w myśleniu o zarządzaniu. Struktury społeczne nastawione jedynie na zysk ekonomiczny zostają zdyskredytowane, jednak wciąż funkcjonują a alternatywy kojarzone ze spółdzielczością, kooperacją i solidarnością wciąż są dalekie od zaistnienia w głównym nurcie. Niemniej pojawiają się pierwsze jaskółki zmiany jak choćby (wymieniane przez Irenę Bauman) wyspa Eigg, czyli pierwsza w Wielkiej Brytanii całkowicie niezależna energetycznie wyspa czy Bromley by Bow Centre, czyli oddolnie zorganizowany lokalny ośrodek przedsiębiorczości. Żeby przytoczyć kilka przykładów z polskiego podwórka, wspomnę choćby o funkcjonowaniu w kilku dużych miastach kooperatyw spożywczych (np. Wawelska Kooperatywa Spożywcza) czy skutecznej rewitalizacji wrocławskiego Nadodrza (a tam działania przy Centrum Rozwoju Zawodowego Krzywy Komin oraz Infopunkt Łokietka 5, który jest również miejscem debat o przestrzeni miejskiej). Są to organizacje, których działanie jest nakierowane na najczęściej aktywizację społeczną mieszkańców konkretnych dzielnic, nadanie im mocy sprawczej w przestrzeni miasta albo ułatwienie podejmowania odpowiedzialnych decyzji konsumenckich mogłoby wpłynąć długofalowo na  poprawę jakości społeczeństwa. Dodam, że autorzy Zarządzania... pokładają wiele nadziei w powrocie mody na rzemiosło, która również zawitała w naszych stronach. Dotyczy to nie tylko pojawiania się w wielu miastach kolejnych spotkań wzajemnej nauki haftu czy warsztatów stolarki, ale również wybór zakupy lokalnie i ręcznie wyrabianego mydła (jak z Soap Szop) czy odzieży (np. wear-coop). Autorzy w przekonujący sposób, choć nie bezkrytycznie, opowiadają się za poszukiwaniem pragmatycznych rozwiązań na  problemy dotykające dzisiejsze społeczności na poziomie mezo, który rozumieją jako strefę pomiędzy indywidualnymi wyborami a władzą globalnych instytucji gospodarczych i politycznych. Takimi przestrzeniami są znaczące regiony i miasta, to na ich poziomie mogą być wypróbowywane sposoby radzenia sobie z nierównościami społecznymi i wykluczeniami, łączeniem interesów jednostki i wielkich organizacji. Co prawda globalne problemy wciąż muszą zostać rozwiązane na poziomie globalnym, jednak dostajemy jakiś benchmark (czyli punkt odniesienia, związany ze stosowaną w zarządzaniu praktyką analizy porównawczej, polegającą na przyjrzeniu się funkcjonowaniu własnej organizacji, dla porównania, i ewentualnego wdrożenia, lepszych praktyk stosowanych w przodujących instytucjach).
    Ważnym tematem dyskusji zawartej w Zarządzaniu... jest również powracający motyw utopii, która jako gotowe uniwersalne rozwiązanie została zdyskredytowana (jak zbrodniczy efekt reżimów powołujących się na komunistyczne utopie), jednak wciąż powraca w formie obiecywanych przez populistycznych polityków projektów lepszego jutra, lub w swojej odwrotnej formie, jako dystopia, wizja przerażającej i niechcianej przyszłości. Obie funkcjonują w relacji kuszenia i budowanie lęku, jednak autorzy powołują się na zawartą w niej produktywną nadzieję, która jako metoda, a nie ostateczny cel, jest niezbędna w budowaniu dobrej przyszłości. Dobrej, czyli minimalizującej obecne zło, wynikające z oddzielenia decyzji gospodarczych i politycznych od ich oceny z perspektywy etyki, czyli zjawiska adiaforyzacji.  A, jak przypominają autorzy, już Adam Smith, autor metafory o niewidzialnej ręce rynku (przywoływanej często bezrefleksyjnie i bez znajomości całości myśli i poglądów Smitha), prekursor myśli ekonomicznej, traktował powiązanie etyki z zarządzaniem organizacjami jako oczywistość, a niemoralne lub amoralne modele rozwoju ekonomicznego uważał za bezwartościowe [Zarządzanie..., s. 23].
    To właśnie silne nastawienie prospołeczne, wrażliwość na dobro ludzkie i wyobraźnia nakierowana na celowe lub ewentualne skutki zarządzania na poziomach mikro, mezo i makro są głównym atutem tej publikacji. Celem tej debaty jest poszukiwanie działań, które sprawią, że rzeczywistość i system społeczny zostaną skrojone na ludzką miarę. Lektura nie zostawia czytelnika z konkretnymi narzędziami, a jedynie daje pewne wskazówki i uwrażliwia na społeczne aspekty decyzji na różnych poziomach. Sceptyczny odbiorca może mieć wrażenie, że ta akademicka dysputa ma charakter serdecznego przytakiwania i jedynie drobnych, bardzo eleganckich uwag co do słów współrozmówców, albo że badacze zachowują emocjonalny dystans wobec problemów, które domagają się siarczystej krytyki. Choć  jako zewnętrzni obserwatorzy tej rozmowy zostajemy z ogromnym niedosytem odpowiedzi, to jednak dostarcza ona nam nadziei na wspólne pokonanie hiper kapitalistycznego Lewiatana.

 

Zarządzanie w płynnej nowoczesności
Zygmunt Bauman, Irena Bauman, Jerzy Kociatkiewicz, Monika Kostera
Wydawnictwo Bęc zmiana 2017

 

fot. materiały prasowe

Kasia Sidełko

INNI CZYTALI RÓWNIEŻ