Strona główna » Aktualności » Wydarzenia » Galeria Sztuki MILANO / Pocałunek Abstrakcji i Surrealizmu
Kochanek zbroja%20marta%2c%20basen%20ii%20m

Pocałunek Abstrakcji i Surrealizmu czy to dobrana para? Swoisty eklektyzm czułości tych dwóch czołowych nurtów sztuki stawia przed nami pytania, dokąd zaprowadzi nas – jako współczesnych twórców?

W malarstwie założeniem surrealizmu było wykreowanie obrazów burzących logiczny porządek rzeczywistości. Często były to groteskowe wizje z pogranicza jawy i snu, halucynacji i fantazji. Abstrakcjonizm z kolei eliminuje przedmiotowość, bazuje na plamie i układach kompozycyjnych oraz barwach.

Do wystawy zaprosiłam siedmiu artystów: Kalinę Jankowską, Elizabeth Clough, Martę Kochanek-Zbroję, Bartka Jarmolińskiego, Marylę Weiss, Teresę Starzec i MaTu.

Wybór artystów nie jest przypadkowy, początkowo zaczęłam tych artystów łączyć w surrealistyczne pary. Później dostrzegłam, że ten proces jest znacznie głębszy, ewoluuje i przechodzi w abstrakcję. Poszczególne dzieła zaczęły się przeplatać i powstała wizja surrealistyczno–abstrakcyjna. Nie chodzi tu wyłącznie o temat prac, lecz także medium, którymi twórcy się posługują.

Psychodeliczne Babeczki, to dzieło Kaliny Jankowskiej, są one wynikiem przeżyć artystki, których doświadczyła mieszkając w dziwnym domu w Londynie, artystka sztukę studiowała w Australii, mieszkała w 12 krajach, chętnie używa w swojej twórczości żywych kolorów. Stworzyła między innymi serię plastelinowych obrazów. Z kolei Elizabeth Clough jest artystką mieszkającą w Londynie, na wystawę przygotowała specjalne dzieło z pogranicza jawy i snu.

Obrazy Marty Kochanek–Zbroi mają w sobie refleksyjność i nostalgię, to właśnie ta nienazwana przestrzeń w jej obrazach jest przepełniona surrealizmem. Kompozycje i pozy postaci czy też numeryczny sposób traktowania pustych przestrzeni do wypełnienia, niczym dziecięca kolorowanka. Jednak do wystawy stworzone zostały nowe dzieła. 

Kolaże Bartka Jarmolińskiego oraz obiekty Maryli Weiss były dla mnie impulsem do stworzenia surrealistyczno–abstrakcyjnego pocałunku oraz klamrą łączącą tę wystawę. Bartek z wielką swobodą buduje nadrealny świat, który z jednej strony przywodzi na myśl styl retro i kolaże Maxa Ernsta to znów artysta wkracza odważnie w nowoczesność jarzeniową barwą niektórych elementów kompozycji dzieł. Dzięki czemu z daleka prace te wydają się niemal abstrakcyjnym układem plam. Maryla Weiss swoje obiekty buduje w sposób absolutnie odpowiadający jej wizji. Łączy tułów konika Pony z głową Myszki Miki osadzając obiekt na wyrwanej z kontekstu kostce brukowej. Jednak cały obiekt ma surrealistyczną i odrealnioną jakość właściwą artystce. Z surrealizmu pędzimy w abstrakcję… Barwnej i abstrakcyjnej wizji odpowiada postać Teresy Starzec, artystka znana z serii oczek, w tytułowym „Pocałunku…” pokazuje całkiem inne dzieła, które stworzyła fotograficznie. Artystka zadziwia nas częściami od roweru, które przywodzą na myśl dadaizm, z którego wypłynął surrealizm. Tym śladem wkraczamy w malarstwo ruchu stworzone przez MaTu. Obrazy malowane wrotkami to proces, który sam w sobie jest surrealistycznym zapisem abstrakcyjnego obrazu malowanego ruchem i w ruchu. MaTu ubrana w zaprojektowany inżyniersko kostium sygnuje swoje płótna podwójnym śladem kółek wrotkowych. Ta inżynieria jest rzeczywiście wyśniona i wymarzona. Obrazy odrealnione, kreacje burzące logiczny porządek rzeczywistości, nierzadko absurdalne, prowokacyjne i zachwycające. Artyści przeniosą widza w szczególny, intrygujący, ciekawy oderwany od rzeczywistości świat, który nazwałam przekornie Pocałunkiem Abstrakcji i SurrealizmuJ

 

Marzena Turek-Gaś 2018'

 

Wernisaż: 26.04.2018, godz 18:00

Wystawa: 26.04 - 17.05.2018

Milano Galeria Sztuki

 

 

 

fot. materiały prasowe / Kochanek-Zbroja Marta, Basen II m

INNI CZYTALI RÓWNIEŻ

24 sierpień 2018
Szara

Galeria Szara, Katowice / Z obawy przed wyginięciem

Dwie osoby wsiadają do samochodów i z dużą prędkością jadą naprzeciwko siebie. Osoba, która pierwsza zahamuje lub zjedzie z trasy, zostaje okrzyknięta „cykorem”. Zwycięża ta, która nie zawaha się jechać prosto.