Strona główna » Aktualności » Wydarzenia » MOCAK, Kraków / Ojczyzna w sztuce
9a646c014c slider

Ważne słowo „ojczyzna” przeżywa w dzisiejszym świecie wielką i momentami bolesną modernizację. W dawnym rozumieniu było to miejsce, w którym się dorastało, do którego się przynależało i którego za cenę życia należało bronić przed obcymi. Ojczyzna była twierdzą, gdzie mówiono w jednym języku, czczono lokalnego boga i hołdowano tradycji, szanowanej na równi z rytuałami religijnymi. Ten model – dający poczucie osadzenia, ale również izolacji – opierał się na wykluczeniu i radykalnie dzielił ludzi na naszych i obcych. Takie podejście sprawdzało się do momentu, kiedy ludzkość zaczęła się intensywnie przemieszczać. Pewne próby – niezbyt wyrafinowane – podważenia izolacyjnego modelu ojczyzny podjęło Cesarstwo Rzymskie, a potem Cesarstwo Austro-Węgierskie[1]. Jednak w obu przypadkach narody „zaproszone” były zbyt przywiązane do identyfikacji ojczyźnianej, aby dać się skusić przynależnością do mocarstwa. Dopiero Unia Europejska zbudowała model ojczyzny opartej na zasadzie pełnej zgody – wręcz ochoty – na przynależność.

Obecnie pojmowanie ojczyzny wymaga głębokiej – przede wszystkim mentalnej – transformacji. Inaczej będziemy skazani na to, aby być obcym w cudzej ojczyźnie, albo przyjmować obcego w swojej. Obie sytuacje są emocjonalnie wyjątkowo niekomfortowe. Dzisiaj naszą ojczyzną jest cały świat. Tym samym wszyscy ludzie są naszymi współziomkami i zasługują na takie same prawa i szacunek. Ojczyzna „dawna” oczywiście nadal pozostanie wartością. Poprzez krajobraz, język, klimat i tradycję stanie się naszą rozszerzoną indywidualnością, wewnętrzną identyfikacją, nostalgiczną przyjemnością bycia sobą w rozpoznanym otoczeniu. Będziemy tej ojczyzny bronić, manifestując kulturową wartość ludzi tam urodzonych. Uzbrojenie kulturowe w miejsce militarnego to wymóg dzisiejszego świata.

Idea ojczyzny totalnej jest ciągle marzeniem. Jednak to marzenie coraz bardziej staje się jedynym wyjściem. Tylko z koncepcji jednego narodu wynika bezpieczeństwo świata.

Artyści już dawno przeszli na „globalny model ojczyzny”[2]. Mówią uniwersalnym językiem obrazów i z łatwością zmieniają kraje zamieszkania, wszędzie odnajdując pokarm dla wyobraźni. Nowe miejsca są dla nich tym cenniejsze, że nadają oswojonym obrazom trochę inne znaczenia symboliczne. Obrazy stają się bogatsze, bo zaczynają smakować różnymi „ojczyznami”. Artystów z całego świata – czujących swoją indywidualność i odrębność – łączą również wspólne dla wszystkich kultur problemy egzystencjalne. Dotyczą one przede wszystkim poszukiwania wewnętrznego sensu i zewnętrznej niezależności. Dlatego, szukając odpowiedzi na pytanie: „czym jest dla nas ojczyzna?”, warto zaglądnąć do katalogu odpowiedzi artystycznych. Wystawa Ojczyzna w sztucezamierza zebrać i przedstawić najciekawsze rozwiązania.


[1] Takim eksperymentem były również Związek Radziecki i Jugosławia. W Europie od dawna – mniej lub bardziej siłowo – próbowano zrealizować ideę wspólnej ojczyzny.

[2] Można bez wielkiego ryzyka przyjąć, że jeżeli jakiś artysta współczesny ukazuje w swojej sztuce ojczyznę „lokalną”, oderwaną od świata i niechętną obcym, to znaczy, że podlizuje się populistycznym, prawicowym politykom.

 

Kuratorzy: Delfina Jałowik, Maria Anna Potocka, Agnieszka Sachar

Wernisaż: 26.04.2018, godz. 18:00

Wystawa: 27.04.2018 - 30.09.2018

MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

 

 

fot. materiały prasowe MOCAK / Włodzimierz Pawlak, Polacy formują flagę narodową, 1997, olej, ołówek / płótno, 54 × 38 cm, Kolekcja Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki, Warszawa

INNI CZYTALI RÓWNIEŻ