Strona główna » Aktualności » Wydarzenia » Wernisaż wystawy Anny Frąckowicz: Repasator miłości!!!
Anna%20fr%c4%85ckowicz%2c%20repasator%20mi%c5%82o%c5%9bci%20 %20ma%c5%82%c5%bconkowie%20w.%2c%202014 2017

„Zmaganie, chęć naprawienia związku jest dla mnie najbardziej fascynująca. Należę do pokolenia, które szanowało każdy, nawet najtańszy przedmiot. Również pończochy, które nie należały do drogich, naprawiano w punktach repasacji. Związek dwojga ludzi – bezcenny pod każdym względem – jest godzien wszelkich starań, wielu repasacji, zanim dwoje podejmie decyzję o rozstaniu…”.

Anna Frąckowicz „Repasator miłości”


Projekt artystyczny Anny i Beaty Frąckowicz „Repasator miłości” trwa nieprzerwanie od 2014 roku. W ramach projektu powstało kilkanaście obiektów z bielonej czesanki lnianej. Portrety, wykonane unikatową, autorską techniką „rzeźby miękkiej”, są artystycznym przedstawieniem relacji kilkunastu zaobserwowanych przez autorkę par, uchwyconych w różnych momentach związku: od narzeczeństwa poprzez rożne etapy rozstań, wahań, zmagań, aż do wdowieństwa. Warto podkreślić, że prace te powstały wyłącznie jako wyobrażenia autorki o danej relacji, bez udziału „bohaterów” portretu. Ważnym elementem projektu jest chwila podarowania parze dedykowanej jej rzeźby, dokumentacja filmowa reakcji oraz „przymiarka” portretu-maski. Ten kulminacyjny moment prawdy, zderzenia wyobrażeń własnych z obserwacją artysty jest źródłem wielu skrajnych emocji – zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Nie wszystkie pary zgodziły się też na wykonanie przez Beatę Frąckowicz dokumentacji fotograficznej i pokazanie swoich twarzy w maskach-rzeźbach. Pracy koncepcyjnej, rzeźbiarskiej i przekazaniu rzeźby towarzyszą zapiski autorki, stanowiące dokumentalny, poetycki zapis całego procesu twórczego w formie raptularza.
Rzeźby obrazują zmienność ról życiowych, uwarunkowanych realiami czasowymi, determinantami społecznymi, stanami emocjonalnymi, wyobrażeniami i potrzebami ludzi. Pokazują relacje międzyludzkie jako nieprzerwany i nieskończony proces, w którym amplituda emocji powoduje ciągłą grę pomiędzy partnerami, grę, w której mają szansę reinterpretować swoje role, poddając je weryfikacji własnych i cudzych obserwacji i oczekiwań. Forma portretu-maski jest nie tylko symbolicznym obrazem relacji, ale również rekwizytem, który prowokuje do gry i maskarady, chowając, jednocześnie odkrywa tajniki ludzkiej natury. „Bohaterowie” zgodzili się „użyczyć” swojej tożsamości i wykorzystać powstałe nagrania do celów projektu, aby lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące ich relacją oraz by pomóc innym w zrozumieniu istoty ich życiowych dylematów.
Kulminacyjnym momentem projektu było wykorzystanie potencjału tego psychologicznego i artystycznego materiału, w celu stworzenia spektaklu teatralnego „Repasator miłości – epilog”. Kanwą przedstawienia są zobrazowane w rzeźbiarskich portretach wyobrażenia różnych relacji w związkach małżeńskich i partnerskich zaobserwowanych przez artystkę w swoim otoczeniu. Inspirację plastyczną i zasadniczy rekwizyt w spektaklu stanowią rzeźby – podwójne portrety-maski wykonane przez artystkę. Przywdziewając kolejne maski aktorzy przeprowadzają widza przez labirynt zawiłych relacji dwojga ludzi. Obserwujemy ich wspólne zmagania, miłość, nienawiść, pożądanie, obojętność. Podwójna maska jest wyrazem poszukiwania jedności dwojga. W klimat spektaklu wprowadza widza wystawa rzeźb, prezentowana w ciasnej przestrzeni, przez którą muszą przejść widzowie, aby dotrzeć do sali teatralnej. Mają wówczas okazję z bardzo bliska obejrzeć rzeźby, których repliki – jako elementy scenograficzne i rekwizyty – pojawiają się w przedstawieniu. Oprawę dźwiękową spektaklu stanowi muzyka na żywo skomponowana przez Macieja Tubisa i wykonywana przez samego kompozytora. Wydarzeniu teatralnemu towarzyszyła wystawa fotografii Beaty Frąckowicz będących dokumentacją „bohaterów” Repasatora miłości pozujących w dedykowanych im rzeźbach.

 

Wernisaż wystawy: 28.07.2017, godz. 18.00

Galeria Sztuki Wozownia, Toruń

 

fot. Anna Frąckowicz, Repasator miłości - Małżonkowie W., 2014-2017

INNI CZYTALI RÓWNIEŻ