Najciekawsze wystawy w 2019 roku
2019-01-01 - 2019-12-31
Po jubileuszowym 2018 roku, który upłynął pod znakiem stulecia odzyskania niepodległości, nadchodzi czas na większą dowolność. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie wszystkie muzea będą, by zacytować tytuł jednej z niepodległościowych wystaw, Krzyczeć: Polska! Poniższy wybór najciekawszych propozycji w nadchodzącym roku jest podzielony tematycznie – na wystawy poświęcone zjawiskom historycznym i postaciom klasyczek i klasyków (z przyjemnością obserwować można rosnące zainteresowanie tymi pierwszymi – ciekawe, czy przełoży się ono na zmiany na rynku aukcyjnym) oraz pokazy prac współczesnych artystów i artystek.

Klasyczki i klasycy

Jest z czego wybierać – od polskiej odsłony retrospektywy najsławniejszej performerki świata, przez wystawę przypominającą dokonania jednej z członkiń awangardowej grupy Praesens, po „liniową” wystawę Franciszki Themerson.
Rok warto zacząć od wystawy w warszawskiej Zachęcie, gdzie od 18 stycznia będzie można zobaczyć Koło – wspólne dzieło rzeźbiarki Hanny Rechowicz i fotografa Jana Smagi, czyli współczesne spojrzenie na wycinek historii polskiej sztuki. Wystawa, którą będzie można zobaczyć przed dwa miesiące (do 18 marca 2019) to fotograficzna dokumentacja niezwykłego domu, który przez lata tworzyli Hanna i Gabriel Rechowiczowie. Jan Smaga zaprosił również artystkę do współpracy – to ona stworzyła do jego okrągłych fotografii (stąd tytuł wystawy – Koło) autorskie ramy.
W Toruniu, w CSW Znaki Czasu, już od 8 marca będzie można zobaczyć retrospektywę Mariny Abramović Do czysta. Wystawa, która powstała jako wynik współpracy sztokholmskiego Moderna Museet, Louisiana Museum of Modern Art i Kunsthalle w Bonn, łączy wątki z ostatnich 40 lat pracy artystki. W trakcie pokazu będzie można doświadczyć najsłynniejszych dzieł artystki odegranych przez kolejne pokolenie artystów, a także szereg dokumentacji z jej długoletniej kariery. W kwietniu, tym razem w szczecińskim TRAFO rozpocznie się kolejna duża retrospektywa ważnego performera: tu z kolei zaprezentowane zostaną prace Jiříego Kovandy. Ten czeski artysta-samouk, którego performansy (i ich dokumentacje) pokazywano między innymi na Documenta czy Biennale w São Paolo, pokaże w Szczecinie nie tylko gotowe prace, ale przygotuje na wystawę nowe dzieło.

Kwiecień intensywnie zapowiada się również w Krakowie: Muzeum Narodowe planuje sięgnąć po twórczość Andrzeja Wajdy. Tym razem – po prezentowanych w ostatnich latach w Mandze rysunkach reżysera, nadchodzi czas na film. Kogo interesuje twórczość jednego z najważniejszych polskich reżyserów, już teraz może skorzystać z uruchomionej przez Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha poświęconej mu strony internetowej: wajdaarchiwum.pl. Pod koniec miesiąca nowe wystawy otwiera też MOCAK, a wśród nich znajdzie się też niewielka ekspozycja (stworzona z prac znajdujących się w zbiorach muzeum) Stanisława Dróżdża. W tym roku wypada dziesiąta rocznica śmierci zarówno Dróżdża, jak i Mikołaja Smoczyńskiego, których dzieła są mocno obecne w kolekcji – każdy z nich doczeka się więc wystawy. Pokazu prac drugiego z artystów możemy się spodziewać jesienią.  

W czerwcu sprawa jest prosta, chciałoby się rzec, jak linia. W CSW Łaźnia otwiera się wystawa Life in Line Franciszka Themerson. To jedna z tych rzadkich okazji, kiedy prace połowy wymienianego jednym tchem duetu Themersonów, można zobaczyć na wystawie solowej. Dodatkowo kuratorką tego pokazu jest – obok Pawła Polita – Jasia Reichardt, siostrzenica Franciszki Themerson. Głównym tematem wystawy będzie linia, rozumiana jako podstawowy materiał sztuki.
Jesienią zapowiadają się dwie wystawy, poświęcone ważnym zjawiskom z okresu dwudziestolecia międzywojennego. W krakowskim Muzeum Narodowym zagości pokaz Pierwsza Grupa Krakowska (26 września 2019 – 5 stycznia 2020), świetne uzupełnienie pokazywanej w ubiegłym roku w Cricotece Jaremianki. Z tego środowiska, zaangażowanych lewicowo artystów, wyrastał teatr plastyków Cricot, to tu w konserwatywnym Krakowie burzono istniejące artystycznie hierarchie i porządki. Z kolei w Muzeum Narodowym w Poznaniu od 24 listopada retrospektywa Marii Nicz-Borowiakowej, graficzki i malarki związanej z grupą Praesens. To świetna okazja, by przypomnieć sobie o tej świadomej europejskich tendencji, ale szukającej własnego języka artystce.

Współcześni i współczesne

Rok warto przywitać w Trójmieście, gdzie Przemek Branas (jeden z finalistów poprzedniej edycji Spojrzeń) w Gdańskiej Galerii Miejskiej pokaże wystawę I Wanna Be Your Colonizer (czynne od 25 stycznia do 3 marca). Artysta, który często pracuje rekonstruując sytuacje ze znalezionych zdjęć, tym razem sięgnął po serię 12 fotografii przedstawiających ubranego na biało marynarza. Wcielając się w mężczyznę, odnalezionego przypadkiem w sklepie meblarskim w Holandii, Branas starannie odtwarza jego wyobrażony zapach, strój czy udaje się w podróż statkiem.
Stroje, tym razem zupełnie współczesne, będą też tematem wystawy w Muzeum Sztuki w Łodzi: start 22 lutego. Nowa kolekcja. Prototypy. Część I to pokaz najnowszych ubrań uszytych przez kolektyw Dom Mody Limanka, który w zeszłym roku przebojem wszedł na salony polskiego świata sztuki. Czy członkowie Domu Mody Limanka nadal skutecznie grają konwencjami i z materiałów z resztek i z drugiej ręki potrafią skonstruować świetnie uszyte i zaskakujące ubrania?  
Tego samego dnia w Warszawie otwiera się także w U-jazdowskim wystawa Janka Simona Synthetic folklore. Początek tej wystawy – abstrakcyjny wzór, wydrukowany na domowej drukarce 3D, łączy różne zainteresowania artysty: sztuczną inteligencję, tytułowy syntetyczny folklor, subiektywne miary czasu i przestrzeni czy procesy globalizacyjne. Zapowiada się gęsta, wielowątkowa narracja. W 2019 do zamku zawitają jeszcze Maria Loboda (kwiecień) i Karol Radziszewski (listopad): artystka polskiego pochodzenia, której prace można tu oglądać zdecydowanie zbyt rzadko i artysta-instytucja, jednoosobowe archiwum sztuki queerowej i organizator festiwal. Zapowiada się ciekawy sezon, nawet gdyby nie liczyć wystaw planowanych w PKO Project Roomie (a i tych nie zabraknie)
W Zachęcie od 17 maja do końca czerwca kolejna edycja Spojrzeń, czyli konkursu dla młodych artystów, współorganizowanego przez galerię i Deutsche Bank. Należy się spodziewać niewielkiego grona finalistów (z trakcie zeszłej edycji było ich pięcioro), którzy na potrzeby wystawy stworzą i pokażą nowe prace. Spojrzenia odbywają się co dwa lata, a tegoroczna edycja obejmować będzie twórczynie i twórców urodzonych pod koniec lat osiemdziesiątych.
O tym, że dziś Malarze to mężowie dla malarek, pisał pod koniec zeszłego roku Stach Szabłowski. Biorąc pod uwagę rosnące zainteresowanie świetnymi polskimi twórczyniami, warto skierować się do Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie od 26 kwietnia pokazuje swoje najnowsze prac Dominika Kowynia – jej wystawa zorganizowana przez Galerię Szara na Warsaw Gallery Weekendzie zrobiła furorę: ciekawe, czy pokaz w Miejskim Ośrodku Sztuki wywoła podobne emocje.
W wakacje zobaczyć można zdrowotną propozycję Dominiki Olszowy, która w białostockim Arsenale pokaże swój Happy end (wystawa czynna od 28 czerwca do 22 sierpnia). Kontynuując wątki wiosennej wystawy zorganizowanej przez galerię, Historii o starości, oraz rozbudowując swoją pracę z Kongresu Kultury, Olszowy zastanawiać się będzie nad rozumianym na różne sposoby zdrowiem.

Martyna Nowicka